Oszuści mogą podrobić głos wnuczka. Mój tekst na toRzeszów.pl
Napisałem dla toRzeszów.pl tekst o oszustwach „na wnuczka” w czasach, gdy program potrafi podrobić głos bliskiej osoby. Tu krótko, co w nim jest.
Czytaj cały artykuł na toRzeszów.pl ↗Otworzy się w nowej karcie.
Komendant miejski policji w Rzeszowie relacjonował radnym, że w 2025 roku wszczęto 100 postępowań w sprawach oszustw „na legendę”, czyli na wnuczka, na policjanta albo na pracownika banku. Straty, głównie seniorów, wyniosły 3 252 247 zł.
Do tej pory oszust liczył na to, że zdenerwowana osoba nie rozpozna przez telefon obcego głosu. Teraz może użyć sztucznej inteligencji. W jednym z testów McAfee wystarczyły trzy sekundy nagrania, żeby podrobiony głos w 85 proc. zgadzał się z oryginałem.
Co radzę w tekście
- Rodzinne hasło. Słowo albo pytanie, które znają tylko najbliżsi i które nigdy nie padło w nagraniu ani w internecie. Program podrabiający głos go nie zna.
- Rozłączyć się i samemu oddzwonić na numer zapisany w telefonie. Tak radzą policja i banki.
- Zgłosić na 112 każdy telefon, w którym ktoś żąda pieniędzy albo danych.
- Porozmawiać z rodzicami i dziadkami jeszcze dziś. Według CBOS z narzędzi generatywnej AI korzystało w ostatnich trzech miesiącach tylko 8 proc. seniorów.
W tekście są też sygnały, po których według NASK można rozpoznać podrobiony głos, i powód, dla którego sam nie opierałbym na nich obrony. Sama obrona nic nie kosztuje i wymaga jednej rozmowy z rodziną.
Czytaj cały artykuł na toRzeszów.pl ↗Otworzy się w nowej karcie.