SPRZEDAŻ I MARKETING

Od leada do podpisanej umowy bez przepisywania po drodze

Automatyzuję drogę od pierwszego kontaktu do podpisanej umowy: skąd przyszedł lead, kto i kiedy się do niego odzywa, skąd bierze się cena w ofercie i co dzieje się po podpisie. Handlowiec ma rozmawiać z klientem, a nie przepisywać dane między pocztą, arkuszem i CRM-em.

  • Wiadomo, skąd jest każdy lead
  • Jedna cena wszędzie
  • Automat, który wie, kiedy przestać
Droga od leada do faktury: raz przerwana, raz domkniętaDwa razy ten sam łańcuch czterech kroków: lead, oferta, podpis, faktura. U góry etykieta źródła wisi obok leada ze znakiem zapytania, a połączenie między podpisem a fakturą jest zerwane. U dołu etykieta jest przypięta do leada, a podpis prowadzi do faktury oznaczonej ptaszkiem.1234?1234
ZNASZ TO?

Sześć miejsc, w których gubi się sprzedaż

Transakcje rzadko przepadają przez produkt. Częściej przez to, co dzieje się między pierwszym kontaktem a podpisem.

Dane

Nie wiadomo, która reklama przyniosła klienta

Lead przychodzi mailem albo telefonem i nikt nie zapisuje, skąd. Po miesiącu budżet reklamowy dzieli się według przeczucia, bo dane nie dają odpowiedzi.

Efektywność

Oferta składana ręcznie po każdej rozmowie

Spotkanie kończy się obietnicą, że wycena przyjdzie mailem, a wieczorem ktoś liczy ją w arkuszu. Cena powiedziana przy stole i cena w mailu nie zawsze są tą samą liczbą.

Procesy

Kontakt z klientem czeka na czyjeś wolne popołudnie

Przypomnienie wychodzi wtedy, gdy ktoś znajdzie chwilę. W pierwszym pracowitym tygodniu nikt jej nie znajduje, a lead, który w poniedziałek był ciepły, w piątek już nie jest.

Ryzyko

Masowa wysyłka pali domenę, z której idą faktury

Kupiona lista i narzędzie do wysyłki dają mnóstwo maili w jedno popołudnie. Odbite wiadomości i zgłoszenia spamu obciążają jednak tę samą domenę, z której firma wysyła oferty i faktury, a na małym rynku nie ma drugiej szansy.

Technologia

Podpisane, ale niezafakturowane

Podpis elektroniczny, fakturowanie i CRM działają osobno i żadne z nich nie wie, co zrobiły pozostałe. Klient podpisał, faktura nie wyszła i nikt tego nie widzi, dopóki nie zabraknie wpłaty.

Zespół

Kolejność kroków zna tylko najlepszy handlowiec

Kiedy wysłać fakturę zaliczkową, co obiecać w sprawie terminu, jak rozmawiać o zmianie zakresu. Ta wiedza siedzi w jednej głowie, a nowa osoba uczy się jej na błędach przy prawdziwych klientach.

JAK TO ROBIĘ

Automat pilnuje kolejności, człowiek prowadzi rozmowę

Wszystko poniżej powstało najpierw w moich własnych firmach, przy prawdziwej sprzedaży. Część działa do dziś, a część była kampanią, którą świadomie zakończyłem.

  1. Lead trafia do bazy razem ze źródłem

    W Reykjawwwik UTM-y i kraj zapisują się na samym rekordzie leada, więc pytanie „która kampania to przyniosła” ma odpowiedź w danych, a nie w czyjejś pamięci. Leady lądują w panelu administracyjnym, a powiadomienie push daje zespołowi znać, gdy transakcja potrzebuje człowieka.

  2. Jedna cena w rozmowie, ofercie i umowie

    Cały cennik Reykjawwwik siedzi w jednym pliku, z którego czytają konfigurator, oferta, umowa i asystenci AI. Rozmowa kończy się wyceną na ekranie zamiast obietnicą wysłania czegoś później, a cena nie rozjedzie się między rozmową a fakturą. Osobny przykład to MAS Group: handlowcy wyceniają druk w aplikacji na własnym telefonie, czasem jeszcze przy kliencie.

  3. Umowa z danych, podpis i faktura spięte ze stanem

    Kraj, pakiet i VAT na wejściu, poprawny dokument na wyjściu — bez szablonu przerabianego ręcznie. Podpis elektroniczny i fakturowanie zgłaszają się webhookami do jednej maszyny stanów w Postgresie, więc transakcja nie utknie po cichu jako podpisana, ale niezafakturowana.

  4. Wysyłka z hamulcami zamontowanymi przed silnikiem

    W mojej kampanii obowiązywały twarde limity: najwyżej trzy maile na domenę odbiorcy łącznie, w całej historii, pięć nowych firm dziennie, tylko w godzinach pracy i z pominięciem dni świątecznych. Każdy przebieg zaczynał się od przejrzenia odbitych wiadomości z ostatnich siedmiu dni. Gdy odpisywał człowiek, automat kończył, a odpowiadałem osobiście.

  5. Etapy lejka jako zdarzenia, nie kolumny na tablicy

    W Reykjawwwik każdy z 14 etapów ma zapisane, co zrobić teraz i mniej więcej co powiedzieć klientowi, a każde przejście zostawia wpis w tabeli zdarzeń. Przed ryzykownym skokiem — na przykład startem prac bez podpisanej umowy — system zatrzymuje się i prosi o potwierdzenie.

  6. Kreacja reklamowa zaczyna się od researchu, nie od promptu

    Zanim powstanie obraz, jest brief marki pobrany z działającej strony, profil klienta z obawami uszeregowanymi według wagi i decyzja, co ta grupa uzna za wiarygodne. Tekst zaczyna od problemu czytelnika, nie od oferty, a każdą kreację zatwierdza albo odrzuca człowiek.

DOWODY

Sprawdzone na własnej sprzedaży

Usługi cyfrowe

Od zapytania do podpisanej i zafakturowanej umowy

Dziesięć rynków z jednego zestawu reguł, VAT per kraj

Handel B2B

Wycena druku z telefonu, przy kliencie

Ceny sprawdzone linia po linii z dokumentami dostawcy

Druk / B2B

Kampania cold mailingowa prowadzona przez agenta

11 maja – 19 czerwca 2026, żadna domena powyżej trzech maili

WSPÓŁPRACA

Jak wygląda współpraca

Cztery kroki. Pierwszy jest bezpłatny i często wystarcza, żeby wiedzieć, czy w ogóle jest o czym rozmawiać.

  1. 30 minut · bez zobowiązań

    Bezpłatna konsultacja

    Rozmawiamy o jednym procesie: co się w nim dzieje, ile razy w miesiącu i gdzie ucieka czas. Jeśli nie ma tu czego automatyzować, powiem to na tej rozmowie.

  2. Bez zobowiązania do budowy

    Mapa procesu i wycena

    Dostajesz proces opisany z zaznaczonymi miejscami strat, proponowany zakres, widełki kosztu i szacowany czas — razem z listą rzeczy, których nie warto ruszać.

  3. Korzyść po każdym etapie

    Budowa etapami

    Każdy etap kończy się czymś, co da się włączyć do pracy i ocenić w liczbach, zanim ruszy kolejny. Zamiast kwartału ciszy i jednego dużego uruchomienia.

  4. Materiały zostają u Was

    Szkolenie, przekazanie i wsparcie

    Zespół uczy się na Waszych danych, dokumentacja i dostępy zostają po Waszej stronie. Jestem przy pierwszych nietypowych przypadkach — te pojawiają się po starcie, nie w dniu uruchomienia.

WĄTPLIWOŚCI

Pytania, które padają najczęściej

Ile to kosztuje?

Zależy od tego, ile narzędzi trzeba spiąć i czy CRM już jest, czy dopiero ma powstać. Po obejrzeniu, jak dziś wygląda droga od leada do umowy, dostajesz widełki dla swojego przypadku. Pierwsza, 30-minutowa rozmowa jest bezpłatna.

Czy automat będzie pisał do klientów w moim imieniu?

Pierwszy kontakt i przypomnienia — tak, w granicach, które ustalimy. Rozmowę z człowiekiem — nie: w mojej kampanii automatyzacja kończyła się w chwili, gdy ktoś odpisał. Uczciwie dodam, że raz wykrywanie odpowiedzi przeoczyło odmowę i firma, która powiedziała „nie”, dostała jeszcze dwa maile. Wniosek, który z tego wyciągnąłem: wykrywanie odpowiedzi trzeba zbudować przed pierwszą wysyłką, a nie po niej.

Mamy już CRM. Trzeba go wymieniać?

Zwykle nie. Jeśli CRM udostępnia API albo webhooki, podpinam do niego formularze, ofertę, podpis i fakturowanie. Wymianę proponuję dopiero wtedy, gdy narzędzie realnie blokuje sprzedaż, i mówię o tym przed wyceną.

Czy AI napisze nam reklamy i maile?

Pomoże, jeśli dostanie brief. Moje pierwsze kreacje z generatora wyglądały sztucznie, a poprawiło je dopiero dodanie researchu przed promptem. Maile w mojej kampanii pisał agent według spisanych reguł i raz i tak napisał zdanie, którego nie mogłem potwierdzić — jego własna kontrola wyłapała to dopiero po wysyłce. Danych o tym, jak te reklamy sprzedają, nie mam i nie będę udawał, że mam.

Kto to zbuduje?

Kod piszą agenci AI, a ja odpowiadam za specyfikację, architekturę, przegląd kodu, wdrożenie i działanie na produkcji. Gdy projekt potrzebuje większego zespołu, dołącza CetusPro — software house z Rzeszowa, blisko 40 developerów.

Zacznijmy od jednego procesu

Trzydzieści minut wystarczy, żeby powiedzieć, czy jest tu co automatyzować. Jeśli nie ma — usłyszysz to wprost, zanim powstanie jakakolwiek oferta.

Umów bezpłatną konsultację

Bez zobowiązań. Bez oferty, zanim zrozumiem proces.